Kiedy nie grać w szachy?
Moje ostatnie wyniki na chess.com spowodowały, że muszę wprowadzić większy rygor w moje treningi. Chodzi przede wszystkim o to, kiedy w szachy nie grać. I tak, na podstawie własnych doświadczeń: - po alkoholu, nawet po jednym piwie - pewnie nie raz fantazja da pozytywny efekt, ale jednak z wiadomych przyczyn, jeśli trening ma być efektywny, lepiej na trzeźwo - oglądając telewizję i ogólnie łączenie gry/treningu z innymi czynnościami - na kibelku (!) - w komunikacji miejskiej, no chyba że siedzisz z boku, masz słuchawki na uszach, nikt Cię nie pyrga i potrafisz się wyłączyć z otoczenia - będąc zmęczonym, np. tuż przed snem Żyjemy w pośpiechu i często ciężko znaleźć czas na wartościowy trening i prawdopodobnie lepiej zagrać w autobusie, niż nie zrobić nic, ale jeszcze lepsze efekty przyniesie granie na pełnej koncentracji. A wg Was kiedy jeszcze lepiej nie grać w szachy?