Na fali sukcesów Jana-Krzysztofa Dudy

Po Mistrzostwach Europy w szachach szybkich i błyskawicznych rozegranych w Katowicach oraz Mistrzostwach Świata rozgrywanych tym samym tempem w Warszawie wielu z Was na pewno pomyślało, żeby też wziąć udział w turnieju i przeżyć szachowe emocje na własnej skórze. Często jednak mniej doświadczeni szachiści mają pewne obawy i mam nadzieję, że poniższy tekst pomoże Wam w podjęciu jedynej słusznej decyzji.  


Szachy i turniej to przede wszystkim dobra zabawa.

Kiedy warto iść na turniej? Najlepiej wtedy, kiedy porządnie opanujesz zasady gry, ponieważ poznawanie ich w trakcie partii nie powinno mieć miejsca, np. nie pytamy, czy możemy w danej pozycji zrobić roszadę. Ani sędzia ani przeciwnik nie mają obowiązku odpowiadać a poza tym rozmowy w trakcie gry są niedozwolone (oprócz propozycji remisu itp.) i przeszkadzają innym w skupieniu się na grze. Ewentualne wątpliwości możemy rozwiać dopiero po partii. 

Mniejsze znaczenie ma sam poziom gry, który reprezentujesz. Szachy ponownie zyskują na popularności i jest wiele turniejów dla graczy o różnym zaawansowaniu. Znajdziesz zatem coś odpowiedniego dla Ciebie bez większych kłopotów.

Idąc na pierwszy turniej nie nastawiaj się na osiągnięcie konkretnego wyniku czy też zdobycie kategorii nawet, jeśli turniej to umożliwia. Pierwszy turniej pozwala wejść głębiej w świat szachów, poznać środowisko i obyczaje. Po prostu cieszmy się grą a na wyznaczanie celów sportowych jeszcze przyjdzie czas.

Będąc na turnieju potwierdzamy uczestnictwo u sędziego i czekamy na rozpoczęcie i kojarzenia par. Szachownice są numerowane i na najniższych numerach grają zawodnicy, którzy prowadzą w klasyfikacji. Trochę upraszczam, ale na tym etapie taka ogólna zasada wystarczy. Na danej szachownicy grają oczywiście dwie osoby - wymieniona jako pierwsza, białymi a druga, czarnymi. Zanim jednak zaczniemy grę, wyciszamy wszystkie urządzenia elektroniczne, które mogą zabrzdąkać. Jeśli wydarzy się to w trakcie partii, kończy się ona porażką właściciela z automatu. Sytuacja taka często może spotkać się z uśmiechami innych graczy :) Jeżeli system sparuje nas z dzieckiem lub osobą starszą, nie lekceważmy ich. W szachach wiek nie ma znaczenia, o czym przekonali się chyba wszyscy gracze. Nie zwracajmy też uwagi na to, że przeciwnik już jakąś kategorię ma. Kategorie nie grają a różnice między poziomem często się zacierają. 

Po zakończeniu partii wynik zgłasza zwycięzca a w przypadku remisu, zawodnik grający białymi. Na wszelki wypadek warto jednak sprawdzić, czy remis faktycznie został zgłoszony. Zdarzają się pomyłki (celowe bądź nie) lub sytuacje, kiedy przeciwnik wyniku nie zgłasza a sędzia wprowadza w związku z tym obustronne 0 (z reguły jednak wcześniej podejmuje kroki, żeby ustalić faktyczny wynik).

Już wiemy, że w trakcie partii, obowiązuje zakaz rozmów. A co się dzieje po jej zakończeniu? Na sali gry, dopóki toczą się inne partie, nie powinniśmy przeszkadzać innym graczom. Jeśli rozmowy, to w oddali od grających i przyciszonym głosem. Absolutnie niedopuszczalne jest natomiast werbalne i niewerbalne komentowanie partii w toku. Mimo, że komentarz w stylu "mógł zbić hetmana" może wydawać się komuś nic nie znaczący, to może on wybić gracza z rytmu, poza tym motyw ten może powtórzyć się w kolejnym posunięciu.


Etyka turniejowa i przepisy

Czym różni się gra w turnieju od gry towarzyskiej? Gra w turnieju wiąże się z odgórnie ustalonymi zasadami, np. zawodnicy nie mogą dogadać się odnośnie cofnięcia złego ruchu. 

Wiąże się z tym stara maksyma "dotknięta idzie, postawiona stoi". Jeśli dotkniemy jakąś bierkę i możemy wykonać nią legalny, choć niekoniecznie dobry dla nas ruch, to musimy nią ruch wykonać. Jeśli natomiast postawimy bierkę na nowym polu, jest to ruch prawidłowy i oderwiemy rękę od bierki, to nie pozostaje nic innego jak przebić zegar. 

Sam zegar też często stanowi problem. Początkującym często zdarza się zapominać o przełączaniu po wykonaniu ruchu. Wiąże się to z utratą czasu a przeciwnik nie zawsze nam o tym przypomni. Sam przyjmuję zasadę, że za pierwszym razem przypominam wskazując dłonią zegar, no ale kolejne razy, sorry Winnetou. 

Nie podpowiadamy natomiast przeciwnikowi, że szachujemy jego króla. Domyślam się, że obyczaj ten wziął się z partii towarzyskich granych bez zegara, kiedy po długim namyśle przeciwnika i przeoczeniu szacha tekst: „oo, nie widziałem” i kolejne minuty oczekiwania na prawidłowy ruch mogą irytować. W turnieju natomiast czas leci a za błędnie wykonany ruch przeciwnik zostaje „ukarany”. Poza tym to trochę bez sensu informować przeciwnika o zagrożeniu, bo trzeba byłoby iść dalej i mówić też „uważaj na hetmana” czy „w kolejnym ruchu planuje wstawić widełki”.

Wracając do zegara - jeśli nie umiemy ustawić zegara po zakończeniu partii, zostawmy go i poprośmy o to sędziego lub bardziej doświadczonego gracza. Jeśli coś źle przeklikamy, kolejni zawodnicy mogą się nie zorientować i rozegrać partię na innym tempie niż pozostali.

Problemy sprawiają również roszada i promocja piona. Wykonanie roszady zawsze zaczynamy od króla! Dlaczego? Ponieważ w ten sposób od razu zaznaczamy, że chcemy ją wykonać (ruch królem o dwa pola w bok nie pozostawia wątpliwości). Gdybyśmy zaczęli od wieży na h1 i postawili ją na f1, przeciwnik mógłby mieć wrażenie, że wykonaliśmy ruch wieżą i wcale nie planujemy robić roszady. Jeśli dotkniemy wieży, to nie możemy już zrobić roszady a wykonać ruch wieżą. 

Wieża może również namieszać przy promocji piona do hetmana. O ile w warunkach domowych, kiedy mamy jeden komplet szachów, przyjęło się stawiać wieżę do góry nogami jako hetmana, to jeśli zrobimy tak w turnieju, to odwrócona wieża jest dalej wieżą. Hetmana albo bierzemy z zestawu z szachownicy obok albo przed wykonaniem promocji zatrzymujemy czas i prosimy sędziego o podanie hetmana lub też innej bierki, której nie mamy w zasięgu. Sędzia ma obowiązek zapewnić figury do promocji. 

Warto też pamiętać, że cały ruch robimy jedną ręką. Na ruch składają się przesunięcie bierki/bierek na szachownicy oraz przełączenie zegara. Kolejne ruchy możemy natomiast robić drugą ręką. 

Jeżeli przeciwnik wykonana nieprawidłowy ruch, przeszkadza w grze lub dopuszcza się innych przewinień, pierwsze co powinniśmy zrobić to zatrzymać zegar a następnie zgłosić sytuację sędziemu. Sędzia w takiej sytuacji będzie odpowiednio reagował. Jeśli nie zgłosimy nieprawidłowego ruchu sędziemu, to przy drugiej wpadce przeciwnika (która kończy się przegraną) może się on wypierać a sędzia nie będzie miał podstaw, żeby orzec Twoje zwycięstwo. Ludzie są różni, lepiej zatem się zabezpieczyć. Złą a często spotykaną reakcją na niepoprawne zachowanie przeciwnika jest odbicie zegara (żeby nam czas nie leciał). Przeciwnik wtedy nie rozumie, co się stało i też odbija zegar i tak w kółko. Przy dodawanym czasie gry obie strony dostają po kilka/kilkanaście sekund w zależności od tempa. Zegar należy pauzować bez przełączania i poprosić sędziego o pomoc. 

Na koniec, w kodeksie szachisty mocno zakorzenione jest też podawanie ręki przed i po partii, niezależnie od wyniku ;) W dobie pandemii należy jednak uszanować, jeśli ktoś zbije żółwika lub uprzedzi, że z tego zwyczaju rezygnuje.

 

Gdzie odpowiedni dla siebie turniej znaleźć?

Przede wszystkim na dwóch najpopularniejszych stronach z turniejami szachowymi w Polsce:

- http://www.chessarbiter.com/turnieje.php

- https://www.chessmanager.com/pl/tournaments

Dodatkowo, lokalne turnieje ogłaszają się w lokalnych mediach czy tablicach ogłoszeń itp. ale przeważnie i tak prowadzone są przez powyższe strony.


Co jeszcze powinienem/powinnam wiedzieć?

Warto mieć ze sobą coś do picia i jedzenia oraz coś do zabicia czasu między rundami. 


Opisałem ważne wg mnie aspekty dla osoby, która chce rozpocząć grę turniejową, ale może po rozegraniu pierwszych turniejów masz inne wskazówki dla debiutantów?

 

Komentarze

  1. Czy można wstać od stołu by spojrzeć na szachownice z góry? Oglądałem kilka transmitowanych turniejów i nie widziałem takiego zachowania, a takie spojrzenie "z lotu ptaka" wydaje się pomocne w ocenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepisy gry nie mówią o tym wprost:
      11.2.3. Tylko za zgodą arbitra:
      11.2.3.1. zawodnik może opuścić „strefę rozgrywek“.
      11.2.3.2. zawodnik, będący na posunięciu, może opuścić „salę gry“.
      11.2.3.3. osoba, która nie jest zawodnikiem ani sędzią może przebywać w „sali gry“.

      11.2.4. W regulaminie turniejowym może być przepis, że zawodnik musi poinformować arbitra, że opuszcza salę gry.

      Czyli wstać od stołu możesz, bo nie opuszczasz sali gry. Robienie tego na własnym czasie lub w turniejach szachów szybkich i błyskawicznych może jednak spowodować zdziwienie wśród innych graczy. Raczej unikałbym powtarzania takiego zachowania, choć gdyby ktoś się czepiał, to byś się wybronił.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Gra on-line a jednak w realu?

Czy w szachach postępy robi się skokowo, czy stopniowo?

Genialne ruchy na chess.com