Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2022

Szachowa gilotyna

Obraz
Warto śledzić fora, grupy i profile szachowe na FB, bo jest tam tyle bzdur, że jest o czym pisać :). No samograje :) Na tapetę biorę dziś post wrzucony na koncie Szkoła szachowa SzachMistrz Kalisz – Maciej Sroczyński. Właściciel konta, zapewne Maciej Sroczyński, moim zdaniem sprowokował bezsensowną dyskusję, swoim postem sugerując błąd sędziego, którego sędzia nie popełnił. Takie zachowanie cenionego szkoleniowca, sędziego, autora książek i aktywnego, silnego zawodnika, nie powinno mieć wg mnie miejsca. My, szkoleniowcy i sędziowie powinniśmy wyjaśniać sporne sytuacje, tłumaczyć, skąd biorą się decyzje sędziów, jakie metody treningowe działają a nie podjudzać do błędnych interpretacji. Rozumiem, że tam grał jego uczeń i że wtedy boli bardziej. Mój wpis nie ma na celu piętnowanie Macieja, bo każdy może się pomylić. Na pewno swoimi działaniami dla szachów zrobił duuuuuużo więcej dobrego niż namieszał w tej konkretnej sytuacji. Chcę natomiast w możliwie jasny sposób omówić problem. Zaczni...

Drogi Rodzicu!

Jak co roku przy uruchamianiu nowych grup szachowych dla dzieci powtarzają się podobne sytuacje: 1. Do grup, w których uczymy się od zera zapisywane są dzieci, które: - bardzo dobrze opanowały już zasady gry. Jeszcze nie grają na wysokim poziomie, ale nie mylą figur, znają bicie w przelocie, odróżnią mata od pata. Takie dzieci bardzo często nudzą się na zajęciach, na których poznajemy poszczególne figury, pojęcie szach, mat, pat itp. Mój program zakłada, że po 15 spotkaniach dzieci znają zasady gry i mogą rozegrać poprawnie partię. A 15 spotkań to ok. 4 miesiące. Przez te 4 miesiące dziecko, które wszystko wie, po prostu się nudzi, często rozwala zajęcia, bo zna odpowiedź na wszystkie pytania i nie daje szans innym, przez co inne dzieci się blokują a delikwent raczej nie znajduje poklasku. - na szybko zostały uczone ruchów i zasad, żeby ułatwić start i żeby na tle innych dzieci, które z szachami nie miały styczności, wyróżniało się i czuło się pewniej. Kompletnie nie ma takiej potrzeby...

Genialne ruchy na chess.com

Obraz
Nie powiem, rzadko zdarza mi się zagrać ruch, który chess.com oceni jako genialny. A może dzieje się to częściej, tylko że nie zwracam na to uwagi?  No bo jak można traktować poważnie ocenę ruchu, który zagrałem w tej pozycji: Co grają białe? Rozwiązanie poniżej. W tej pozycji poszło: 1. G:h7 Kf8 z odbiciem piona. Czarne mogły zagrać też:  1. ... K:h7 2. Hc2 Kg8 3. H:c4 również z odbiciem piona i przyjemniejszą pozycją białych niż w partii. Podsumowując, często spotykany motyw poświęcenia gońca na h7 z zaciągnięciem króla i podwójnym atakiem w kolejnym ruchu na chess.com zostało ocenione jako genialne. Dlatego chyba nie specjalnie jest się czym podniecać, jeśli zobaczymy ikonkę z dwoma wykrzyknikami przy naszym ruchu. Dobrze jest samemu ocenić, czy faktycznie z ruchu można być dumnym czy jednak jest to tylko kolejne dobre zagranie. A Wy jakie genialne ruchy zagraliście?