"Z juniorami do końcówki"
Bardzo ważną fazą gry w szachy są końcówki. Wielu początkujących graczy nie przykłada się jednak do ich trenowania, tłumacząc to na różne sposoby: - "Gram mnóstwo partii i do końcówek nie dochodzi. Jeśli już, to są to końcówki już rozstrzygnięte, np. ja mam króla, dwie wieże, skoczka i trzy piony a przeciwnik króla i piona" - "Po co mam uczyć się końcówek, skoro już w początkowej fazie gry mogę zagrać źle i mieć przegraną - to na debiutach muszę się skoncentrować i jak je opanuję, zajmę się grą środkową i dopiero potem końcówkami" No cóż. Z grubsza jest to błędne myślenie. Gracze na wyższym poziomie często powtarzają tytułowe: "z juniorami do końcówki". To zdanie dotyczy również starszych początkujących. A o co chodzi? A no właśnie o to, że końcówki przez poczatkujących są często pomijane i nie potrafią oni ich grać. Często w grze z silniejszym przeciwnikiem mają wrażenie, że stoją dobrze, ponieważ materiał jest równy, ale lepszy zawodnik wie, że dostał w...