Jak podnieść ranking w blitzach i bulletach on-line bez treningu szachowego?
Już wcześniej na blogu poruszałem temat grania szachów błyskawicznych. Pod kątem treningowym nie jestem ich fanem i nie polecam ich moim uczniom. Blitze i bullety to jednak duży fun, mnóstwo akcji i jeszcze więcej adrenaliny.
Sam ostatnio grywam sporo partii 3'+2'' on-line. W ostatnich dniach skusiłem się nawet na bullety 1'+1''. Wraz ze zmniejszaniem się czasu na grę, zwiększa się znaczenie czynników poza szachowych:
- stały i szybki internet - nawet odcięcie na kilka sekund doprowadza do sporej straty czasu w stosunku do pełnego czasu na partię. Wolniejsza reakcja natomiast kumuluje się na poszczególnych ruchach i też doprowadza do znaczącej straty czasu. U mnie hotspot z komórki niestety nie zawsze daje rade :)
- korzystanie z opcji pre-moves - znacznie przyspiesza grę, ale może doprowadzić do niemiłej niespodzianki - zakładamy, że przeciwnik wykona jakiś ruch i jeśli ustawimy pre-move na czasie przeciwnika, to aplikacja z automatu go wykona, kiedy będzie nasza kolej. Czasem jednak przeciwnik zagra inaczej niż przewidywaliśmy (czasem nawet celowo robi zły ruch, bo w trakcie partii zorientował się, że korzystamy z pre-moves) i nasz ruch okazuje się błędny w innej pozycji, niż zakładaliśmy. Polecam używanie pre-moves w pozycjach, kiedy dany ruch przeciwnika jest jedyny lub nasz pre-move jest dobry niezależnie od ruchu przeciwnika.
- sprzęt, na którym gramy - PC, laptop, smartphone, możliwości jest wiele. W przypadku laptopa mamy do dyspozycji touchpad, który umożliwia grę na dwie ręce. To spora zaleta i umożliwia szybkie wykonywanie ruchów. Na smartphonach też możemy poruszać się w miarę szybko, ale dość łatwo o nietrafienie w odpowiednie pole, szczególnie w bulletach. Do tej pory grałem głównie na smartphonie, ale boki ekranu nie zawsze łapią dotyk przez zarysowania i przerzuciłem się na laptopa ze zwykłą myszką bezprzewodową. Było lepiej, ale dopiero kiedy zmieniłem myszkę na gamingową po kablu, odnalazłem świętego Graala. Kiedy pytałem kolegów o polecenie odpowiedniej do gry w szachy, to najpierw się śmiali, ale kiedy zobaczyli, jak wygląda partia blitza, zrozumieli o co cho :). Moje wrażenia z gry są rewelacyjne, myszka działa zdecydowanie szybciej niż biurowa mysz na bluetooth. Daje kilka-kilkanaście sekund w zależności od tempa gry.
Wymagania sprzętowe, sieciowe i pre-moves, które wykonujemy na czasie przeciwnika, wg mnie wypaczają jednak ten sport. Słabszy zawodnik może być po prostu szybszy, mieć lepszą mysz itp. i dzięki temu osiągać lepsze wyniki niż w normalnych szachach. Szachy on-line stają się zatem może nie inną dyscypliną, ale już inną odmianą szachów wg mnie tak. To dla mnie kolejny argument "za" graniem w szachy w realu!
Komentarze
Prześlij komentarz